W dniach 25 – 28 kwietnia Gminny Ośrodek Kultury w Jadowie był organizatorem wycieczki do Świnoujścia.

Ruszamy raniutko, ale długa droga przed nami. Pierwsza dłuższa przerwa w Świebodzinie – tam znajduje się żelbetonowa rzeźba Jezusa Chrystusa wzniesiona w 2010 roku, pamiatkowe zdjęcia – przed nami Szczecin. Tam czeka na nas przewodnik – mało powiedziane, Pan Zdzisław jest Instruktorem Przewodnictwa, posiada uprawnienia na pilotaż turystyczny po Polsce, Niemczech i Danii. Zasób wiedzy niesamowity, który w małej pigułce został nam przekazany. W Szczecinie spotykamy się na Wałach Chrobrego (panorama na miasto i port). Ze Szczecina napewno każdy zapamięta – aleje platanów, Pomnik Czynu Polaków, Starówkę. Jedziemy do Świnoujścia, dodatkową atrakcją dla nas jest przeprawa promowa. Świnoujście – jest miastem na prawach powiatu położonym na 44 wyspach (trzech zamieszkałych, Uznam, Wolin, Karsibór). Jest również uzdrowiskiem w północno-zachodnim krańcu Polski. Świnoujście jest najdalej wysuniętym na północny zachód miastem w kraju. Nasz pensjonat położony był 500 metrów od morza więc wieczorne i poranne “spotkania z morzem” były obowiązkowe. Drugiego dnia ruszamy do niemieckiej miejscowości Kamminke nad Zalewem Szczecińskim, wchodzimy na punkt widokowy Golm z nekropolią wojenną i widokiem na Świnoujście. Następnie jedziemy do Herigsdorfu, spcerujemy po kurorcie oraz najdłuższym molo w Europie. Jedziemy do Koserow auf Usedom, a tam czeka na nas 50 przeróżnych atrakcji zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci, a wszystko związane z truskawką. Warsztaty tematyczne dla całych rodzin, każdy może zasmakować w dżemie truskawkowym lub spróbować nalewki truskawkowej. Końcowym przystankiem w Niemczech był ostatni z cesarskich kurortów – Ahlbeck. Trzeci dzień to dwugodzinny rejs statkiem z portu w Świnoujściu. Podczas rejsu mogliśmy zobaczyć: Port Wojenny, Terminal Promów Morskich, rezerwat ptactwa wodnego, port przeładunkowy, falochrony i Gazoport. Była chwila odpoczynku, wiedzieliśmy, że będziemy zwiedzać Fort Gerarda, ale nikt nie był przygotowany na taką niespodziankę. Fort zwiedzaliśmy w formie musztry z przewodnikiem, który ubrany był w strój żołnierza pruskiego. Zabawa przednia z przymrużeniem oka, ale też dużo wiedzy historycznej. Widać włożoną pracę i zaangażowanie. Bardzo interesująca, bogata ekspozycja. Na zakończenie “musztry”, przeszkolenie i “przysięga” i oczywiście wystrzał armatni. Atrakcji ciąg dalszy idziemy do Latarni Morskiej, która oczywiście “zdobywamy”. Na zakończenie naszej wycieczki nie mogło zabraknąć Międzyzdrojów. Aleja Gwiazd, Promenada,pożegnanie z morzem i trzeba wracać…… Podsumowując trzeba podziękować: uczestnikom wycieczki, za każdy miły gest za dobre słowo, kierowcom Panu Mariuszowi i Panu Piotrowi. Podziękować wszystkim i każdemu z osobna. “Warto było – naprawdę” – te słowa sa najważniejsze po wycieczce a właśnie takie były powtarzane najczęściej. Małgorzata Gałązka

Więcej zdjęć na Facebooku

Categories:

Tags:

Comments are closed